Ewa i pan gazownik

Tegoroczna zima wszystkim daje się we znaki. Niskie temperatury powodują, że ludzie na potęgę dogrzewają się jak mogą. Niestety dochodzi także do tragedii. Zaniedbane i zniszczone instalacje gazowe spowodowały już kilka eksplozji. Kiedy więc Ewa wyczuła zapach gazu w swojej łazience, natychmiast postanowiła coś z tym zrobić. Wezwała fachowca z gazowni. Pan gazownik przyszedł. Dokonał pomiarów i stwierdził, że instalacja jest nieszczelna i trzeba natychmiast zakręcić gaz. No ale jak tu żyć bez gazu? Gazownik oznajmił, że on jest od pomiarów, a nie od napraw. Perspektywa siedzenia w zimnym mieszkaniu bez ciepłej wody nie za bardzo spodobała się Ewie, więc postanowiła namówić pana z gazowni, aby jednak w ramach wyjątku spróbował naprawić instalację. Niestety pan gazownik był nie za bardzo skory do roboty i trzeba było użyć środków nadzwyczajnych. Zobacz co zrobiła Ewa, aby mieć ciepłą wodę, co kręci pana z gazowni i ile palców mieści się w męskim odbycie